Zmiana przepisów dotyczących zapobiegania dyskryminacji i mobbingowi

z czym kojarzy się mobbing

30 lipca Prezydent podpisał Uchwałę o zmianie przepisów dotyczących zapobiegania dyskryminacji i mobbingowi.

Przepisy zaczną obowiązywać po 3 miesiącach, czyli od listopada 2026, Razem z zapisami Uchwały https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=2289,  Pracodawcy otrzymują bardzo konkretne wytyczne dotyczące odpowiedzialności jaką ponoszą w zakresie zapobiegania tym zjawiskom. Nie jest jednak moim celem przytaczanie tu zmian i zapisów – zostawiam to przestrzeniom szkoleniowym i ocenie samych pracodawców.

Równocześnie, zmiana przepisów, to zawsze wywołanie tematu do tablicy i jako osoba, która wspieraniem interakcji i relacji zawodowych oraz procesów zapobiegania niepożądanym zachowaniom w pracy się zajmuje, bardzo mnie to cieszy.

Poprosiłam osoby obserwujące mój profil w socialmediach o wskazanie skojarzeń związanych ze słowem mobbing. Znalazły się tam zarówno emocje (lęk, strach, złość, wstyd) jak i stres, jako określona reakcja, ale także zachowania (osaczenie, przemoc słowna, agresja słowna, znęcanie się, wymuszanie, odizolowanie, podważanie własnej wartości) i białe rękawiczki.

Umiem sobie wyobrazić, że osoba, która ma takie skojarzenie może wskazywać na charakterystyczną dla przemocy psychologicznej bezradność w dokumentowaniu czy opowiadaniu o tych doświadczeniach. Bo „psychiczków” (słowotwórstwo od psychiczny policzek – zasłyszane w przeszłości) nie widać.

I pomyślałam sobie, że równie dobrze w tak luźno sformułowanym pytaniu skojarzeniowym mogłyby się pokazać skojarzenia ze wsparciem współpracowników, solidarności zespołowej, procedura antymobbingowa… bo też mobbing jest zjawiskiem związanym ściśle ze środowiskiem zawodowym.

Mając świadomość niewielkiej ilości odpowiedzi, zastanawiam się, czy brak takich skojarzeń może coś znaczyć. Na ile kojarzymy słowo mobbing i zjawisko z pracą? Jaka jest szansa na skojarzenie ze wsparciem z tego miejsca, gdzie to ryzyko powstaje? A na ile nadal jest abstrakcyjnym słowem kojarzonym z przemocą i manipulacją, które na ogólnym poziomie  po prostu wywołuje trudne emocje?

W biznesie szukamy sprawczości i poczucia kontroli nad sytuacjami po to by realizować cele biznesowe. A jak pisze Sun Tzu w Sztuce Wojny „kto zna wroga i zna siebie nie będzie zagrożony choćby i w stu starciach”. Być może warto więc przyjrzeć się ryzykom przemocowych zachowań w firmie nie tylko z poziomu obowiązku i odpowiedzialności wynikającej z prawa, ale także z poziomu zarządzania ryzykiem, które zdaje się być nieuniknione tam, gdzie pojawiają się różnice między ludźmi, ich ambicje, oczekiwania i cele organizacyjne.

Dlatego myślę o mobbingu, dyskryminacji, konfliktach jak o ryzyku, którymi da się zarządzać, jeśli się je rozumie i zna. I do tego serdecznie przedsiębiorców i pracodawców zachęcam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *